Łopot Smoczych Skrzydeł I

Posted on 12/11/2012 - autor:

3


Chciałem pisać dziś o wydarzeniach, które miały miejsce w miasteczku. Nazwa jest nieistotna, ale było ciekawie. Spróbuję zapamiętać i opublikować tę historię już niedługo.
Tymczasem zaś chciałbym się do czegoś przyznać. Mianowicie kocham uwielbiam smoki. Nie ma nic piękniejszego nad te baśniowe stwory. Powinienem chodzić na spotkania Anonimowych Smokolubów.
Dlatego też zadecydowałem o serii artykułów, które będą oscylować w tym temacie.

Jak możecie zobaczyć, załączyłem zdjęcie figurki, wspaniale pomalowanej moim zdaniem (niestety, nie przeze mnie), Mrocznego Elfa na Zimnokrwistym. Nie jest to może smok, ale dla naszych potrzeb wystarczy. Zaczynamy kampanię na niskich poziomach, więc smok byłby zabójczy. Przynajmniej zazwyczaj. Nie ma wielkiego znaczenia w jakim klimacie znajdują się gracze, gdyż ten rycerz przetrwa wszędzie. Może na pustyni będzie mu bardzo niekomfortowo, ale przetrwa. Cóż, dla dobrej sesji trzeba poświęcić paru bohaterów. Czasem nie tylko niezależnych, ale to tylko moje zdanie.

Tak więc mamy pewną okolicę, wiemy już kto będzie Głównym Antagonistą, zatem pozostaje nam już najłatwiejsza część, czyli dopasowanie fabuły. Powiedzmy, że kampania będzie miała miejsce niedaleko Białego Lodowca. To sprawia, że musimy dać rycerzowi jakiś magiczny gadżet, który umożliwi przeżycie jego raptorowi. Dinorauzy nie zwykły żyć w zimnych klimatach, a magiczny wierzchowiec mógłby być zabójczy. Tak samo byłoby, gdyby Zimnokrwiste były smokami. No, a skoro nie zależy nam na szybkim upikaniu drużyny, to musimy dać im szanse. I to niejedną.

W  okolicy zaczęły znikać krasnoludy. Powiedzmy, że jest to teren z wieloma kopalniami, pod władzą Thana Węglobrodego. Ludzie w sumie też znikają, ale kto by się przejmował kupcami i innymi pracownikami naziemnymi. Niech jeden z krasnoludzkich Dedru (powiedzmy, że jest to tytuł liderów grup) wynajmie drużynę. Płaci krocie za wyjaśnienie przyczyn. Niech poużala się na niekompetencję Straży i to, że oni także znikają. W kopalniach wydobywa się węgiel, od czego wzięło się nazwisko rodu rządzącego, ale często można także natknąć się na samorodki Savironu. Jest to metal o jasnobłękitnej barwie, odporny na uderzenia, aczkolwiek wyjątkowo ciężki. Nadaje się do wzmacniania ksiąg magii, dzięki temu, że ściąga okoliczną magię.

W każdym bądź razie powinieneś zaludnić mieścinę sporą ilością bohaterów niezależnych. To w końcu będzie centrum wypadowe dla drużyny. Warto może nawet zasugerować by zakupili tu domek, co ułatwi nam dalszą robotę. Pamiętaj, że jest to krasnoludzka osada górnicza, położona w zimnym klimacie i z wygodnym traktem handlowym. Ludzi będzie tu niewielu, ale na pewno będą się wyróżniać. Sądzę, że jakaś grupka gnomów też się trafi. Niemniej nie będę zbytnio ingerował w Twoje miasteczko.

Kopalnia będzie niewygodna, wąska i niska. Pozwól, w końcu, niskim postaciom poczuć się jak u siebie, a reszta niech pocierpi. Sądzę, że w kopalni zalęgło się wyjątkowo sprytne (to w końcu GURPS!) i sprawnie działające stado koboldów. A, niech będzie! Rzeknę nawet, że Koboldów. Białe i niebieskie łuski są dość niezwykłym połaczeniem u tych stworzeń, ale o tym może wie ktoś z odpowiednią umiejętnością. Jeśli ktoś ma Hidden Lore-Koboldy to na pewno wie o nich więcej niż Ty czy ja. To w końcu ekspert. No, a skoro nie spotyka się takich za często, to niech poczuje, że dobrze wydał punkty. Gorzej, jeśli będzie dalej w to inwestował, ale może mu się zwróci.
Badania wykażą, że zaginieni wpadli w doskonale przygotowane pułapki i zostali zaciągnięci do wielkiej jaskini. Jeśli drużyna nie była cicho, co jest piekielnie trudne w jaskini, a pewnie ktoś ma na sobie kolczugę, czy inne żelastwo, to plemię już dawno wie o ich obecności i szykuje się. Walkę zostawię Tobie, ale zastrzegę, że te Koboldy wolą uciec i pertraktować niż umrzeć. A jeśli drużyna zechce rozmawiać bez walki, to może od razu dowie się jakie są powody tej agresji plemienia. Otóż ‚Zły-zły i straszny-strasznie-straszny’ elf porwał wodza plemienia. Mhm, to ten przystojniak ze zdjęcia. Nie, nie Zimnokrwisty! Każe im przynosić krasnoludy, ale nikt nie wie co z nimi dalej robi.

Warto byś podsunął  pewien dylemat: zabicie rycerza nie uwolni krasnoludów od Koboldów, a te sporo nauczyły się o pułapkach i walce od elfa. Z drugiej strony nie będzie łatwo zabić je wszystkie. Nie sugeruj, że na pewno parę z nich przetrwa i zdobędzie dość punktów, by stać się realnym i istotnym zagrożeniem dla drużyny. Ważne by drużyna rozpoczęła poszukiwania elfa na powierzchni. Może ktoś widział jakąś dziwną bestię na pobliskich wzgórzach? Nie wiem, ale sądzę, że Ty wiesz. Jeśli masz drużynę zdolną sobie poradzić, to użyj pełnego sprytu rycerza i zaatakuj ich z zasadzki. Jeśli nie, to niech oni go zaskoczą. Choć to będzie dość smutne rozwiązanie. Tak więc, podczas zasadzki elf w pełni korzysta z przewagi terenu, szybkości i agresji swojego wierzchowca oraz zasięgu lancy. Biedni łucznicy staną się pierwszym celem, gdyż elf ma pewną odporność magiczną. Jako rasista nie będzie on rozmawiał z drużyną. Chyba, że chcesz scenę w kiepskim stylu amerykańskich filmów, gdzie główny wróg tłumaczy wszystko w ostatnich pięciu minutach. Nawet ewentualny elf zostanie potraktowany jako zdrajca narodu i tak dalej. Walka powinna być ciężka, a rycerz stanowi poważne wyzwanie nawet na pieszo, gdy stara się zrzucić swoją zbroję, by zyskać na manewrach.

To w sumie wszystko. Tylko czym był ten niebieskawy ptak, który wyleciał z ust elfa w chwili jego śmierci? Może teolog rozpozna to jako fragment duszy, a może taumatolog poczuje silną wolę tego bytu. W każdym bądź razie niech sesja zakończy się sugestią, że to nie jest ostatni raz, gdy walczycie z tym przeciwnikiem. Za zbroję można kupić całkiem dobry, kamienny domek, a za skórę Zimnokrwistego dostać sporo sprzętu. Nie ma tu wielu zwrotów akcji, ani, tym bardziej, dylematów, ale sądzę, że to dobry początek.

Zakończę informacją, że przy elfie znaleźliście urwaną część pergaminu ze słowami:
‚Nie ma na świecie dźwięku potężniejszego…
Dostojniejszego…
Szlachetniejszego niż łopot smoczych skrzydeł.’

Pozdrowienia
Devisto

Reklamy