Magia Światów

Posted on 26/02/2013 - autor:

0


Cześć.
Jakiś czas  temu dostrzegłem jak żałosnie wyglądają na moich sesjach zaklęcia Bram, przywołań i innych odegnań. Nawet boskie interwencje u kapłanów powinny wyglądać spektakularnie. Sposób, który chcę Ci przedstawić opiera się na kilku założeniach.
Po pierwsze magia Bram jest magią trudną, posiadającą wysokie wymagania. Po drugie nie służy ona do przywoływania kucyków i ciasteczek, a posiada potężne i spektakularne efekty. Po trzecie nie jest natychmiastowa. Nie chodzi mi tu tylko o długi czas tworzenia Kręgów Przywołań czy Bram, ale i nim z Piekieł buchnie płomień z tronu Lucyfera mija parę rund. Weź także pod uwagę, że lubię magów, a uwielbiam nekromantów i demonologów i dlatego mogę mieć skrzywioną ocenę sytuacji.

Może zacznę od tego zaklęcia, które zmusiło mnie do zastanowienia się.  Wygnanie, którego nawet nie opisałem. A przecie jest to straszliwie klimatyczne zaklęcie! Wyobraziłem sobie taką scenę:
Czarodziej kończy recytować ostatnie słowa zaklęcia, które ma przepędzić demona do Otchłani. Tuż za plecami bestii otwiera się szczelina między światami, a stamtąd wytryskują łańcuchy. Oplątany demon rzuca się i ryczy, walcząc z metalem, ale siła zaklęcia wciąga go coraz bardziej.
W wielu systemach trzeba przebić się przez odporność na zaklęcia, siłę woli czy inną statystykę ofiary. Dlaczego by nie określała ona tego jak długo istota jest zdolna walczyć? Łańcuchy nie są obligatoryjne. Może zdarzyć się, że szpony innych istot będą ściągać pobratymca. Ba! Dlaczego by Wygnanie nie wzywało jakiejś istoty, nemezis ofiary, która wpycha ją do bramy? Taki system znacznie wydłuży scenę z demonem, więc raczej nie nadaje się do sesji mocno bitewnych. Choć może warto to zastosować? Przecie kamraci mogą próbować wesprzeć demona w dowolny sposób, czarodziej i jego towarzysze mogą w jakiś sprytny sposób przyspieszyć wpadnięcie do bramy i tak dalej. No i sam wygląd takiej sceny. Drużyna walczy z kimśtam, a za ich plecami demon próbuje wyrwać się łańcuchom. W pewnym momencie jego ryki milkną. Tylko czym jest to spowodowane? Wyrwał się czy wpadł?

Same Bramy i wezwania to także coś, co chciałbym poprawić na swoich sesjach. Przecie to są cholernie trudne zaklęcia, za których samą znajomość można trafić na stos!
Kończysz zaklęcie. Twoje ostatnie słowo cięło granice światów niczym miecz, zostawiając nad ochronnym kręgiem żarzącą się bliznę. Po chwili przebijają się przez nią dwa spony, które chwytają jej krawędzie i rozszerzają ją. Widzisz jak magia, którą wykorzystałeś, wyciąga szarpiącą się ofiarę.
Dlaczego by nie opisać tego w podobny sposób? Ja wiem, że to zajmuje czas, ale dodaje jednak właściwego wydźwięku magii Bram.

To w sumie wszystko. Myślę, że to może dodać trochę kolorytu dowolnym czarom przywołującym cokolwiek z innych wymiarów.

Pozdrawiam
D.

Reklamy
Posted in: Warsztat