Trzydzieści wpisów: GURPS (odc.2)

Posted on 12/05/2014 - autor:

4


Cześć

Dziś przedstawię Wam mój ulubiony „oficjalny Szablon Rasowy”, jakkolwiek by to nie brzmiało. Chodzi oczywiście o rasę w GURPSie, ale o taką, która została opublikowana w którejkolwiek z książek. W sumie to nie mam pojęcia, czy mój wybór jest w jakimś dodatku czy też nie, ale wydaje mi się iż jest oficjalny. Przynajmniej powinien taki być.

Człowiek [0 pkt]

Tak, dobrze widzisz. Nie ma żadnej zalety, żadnej wady czy umiejętności. Wszystko jest do wyszkolenia. Nic ciekawego, powiadasz? A ja mówię, że nie masz racji. Otwórz mapę Europy i wskaż dziesięć różnych kultur. Łatwe, prawda? Otwóż dowolną mapę świata fantasy i wskaż mi dziesięć kultur elfów. Nie jest to już takie proste, co? Abstrahując już od poszczególnych ras ludzi, to fizyczne różnice są mało istotne. No, może kolor skóry się rzuca w oczy, ale w mechanice GURPSa nie robi zbyt wiele. Od biedy jest zaletą czy wadą za zero punktów, którą trzeba zanotować. No, dobra. Ludzie mają niezły wzrok, słuch niczego sobie i tak dalej. Ale GURPSowa mechanika powstała dookoła ludzi. To znaczy, że zanim dodasz jakąkolwiek rzecz z podręcznika grasz przeciętnym człowiekiem. Zatem nie masz elfickiego ucha, krasnoludzkiej brody czy smoczej łuski. Chyba, że wykupisz te cechy, razem z całym dobrodziejstwem i przekleństwem Szablonu Rasowego.

Lubię grać elfami, czasami trafi się jakiś krasnolud czy sponiewierany ewolucją mutant, ale to prowokuje dwa problemy. Po pierwsze zawsze marnuję punkty postaci na coś, co mi nie pasuje. Chcę zagrać krasnoludem, który nie jest tak brzydki czy marudny jak reszta rasy, ale jest słabszy. I muszę albo w ogóle zmieniać rasę, bo MG jest mechanikiem z miarką, albo marnować pół postaci na wyrównanie dziwactw. Tak w ogóle to jakim cudem krasnoludzcy kupcy są tak uparci? Przecie nigdy w życiu nikt ich nie komplementuje, a żaden z nich nie zszedł z ceny młota! Inny problem to elfy. Cieniutkie patyczki, które napinają łuk angielski jedną ręką. I to nie łamiąc się przy tym. Jasne, super materiały, ale w takim razie wyobraź sobie człowieka z takim łukiem. Lata treningu? Ile lat ktoś może spędzić na strzelaniu nim znudzi się kompletnie i zajmie czymś innym?

Inny punkt, który mi pasuje u ludzi to czas życia. Jeżeli gram, to jestem przekonany, że trzystuletni elf umie dużo więcej niż ja. I po prostu nie może być inaczej. No, chyba że temu elfowi jakaś bestia wyjadła pół mózgu… Tak samo wszystkie inne rasy, które żyją dłużej. One po prostu MUSZĄ mieć więcej punktów niż zwykli ludzie. Ale równowaga nie pozwala. Tak więc drużyna złożona z jednej rasy ma jakiś tam sens. Przynajmniej dopóki nie natrafi na człowieka, który umie to samo, a jest wielokrotnie młodszy. Przykre, prawda?

Pozdrawiam
D.

Reklamy