Trzej uzdrowiciele

Posted on 27/03/2015 - autor:

3


Cześć
Pora zastanowić się nad uzdrowicielami na sesjach. Większość tych, z którymi ja się spotkałem to bezinteresowne i płytkie postacie, nastawione tylko na szerzenie wiary swojego boga lub pomoc ludziom. To pośród bohaterów, ale i pośród postaci niezależnych wcale nie jest lepiej. Drużyna idzie do świątyni, płaci wypisaną w podręczniku kwotę, ewentualnie zmienioną o wartość reputacji, i dostaje od ręki uzdrowienie. Nie podoba mi się takie rozwiązanie, dlatego przedstawię trzy typy uzdrowicieli, którymi lubię wspierać drużynę. Kapłani to dla mnie bardziej magowie niż uzdrowiciele, więc dziś o nich nie wspomnę.

Moje kampanie z reguły są osadzone w okolicy siedziby bohaterów, dzięki czemu mogę powoli odsłaniać poszczególne karty w relacji BG-BN. To znacznie wygodniejsze niż wprowadzanie rozwiniętych postaci w trakcie wiecznych podróży od miasta do miasta. Ponadto nie szafuję neutralnymi uzdrowicielami, magiczne leczenie to rzadkość w moich światach.

___
Devedit:
Zapomniałem wspomnieć, że cały czas zapraszam do udziału w grze paragrafowej.
___

Oto moi ulubieni uzdrowiciele.

Na pierwszy ogień trafia Marius Zdrajca, któremu przydomek nadał ktoś, kto więził go przez długie lata. W dzieciństwie Marius był ofiarą eksperymentów, które wtopiły w jego postać moce uzdrawiania. Niestety, zostały one wepchnięte w jego osobę siłą, co zmieniło ich styl oraz możliwości. W pewnym momencie ucieka on z niewoli, przy czym trafia na drużynę. Jest wycieńczony, skrajnie wygłodzony i ściga go banda potworów. Jeśli bohaterowie mu pomogą, to zyskają potężnego uzdrowiciela i równie potężnego wroga w osobie Generała Cieni.

Marius potrafi leczyć na dwa sposoby. Po pierwsze potrafi odbudować ciało. Niestety, jest to proces długi, skomplikowany i nade wszystko odrażający. Bo widzisz, aby sięgnąć do uszkodzonego płuca musi on otworzyć cały bok i wyjąć na stół wszystkie żyły, tkanki czy kości. Pacjent powinien być nieprzytomny, to zdecydowanie paskudna sytuacja. Ten typ leczenia pochłania energię, siłę Mariusa, pozostawiając go wygłodzonego, wychudzonego i ogólnie osłabionego. Ale gdy żona bohatera, która jest w ciąży, zostaje śmiertelnie ranna Marius bierze się do dzieła. Wyobraź sobie sytuację, gdy szalony medyk otwiera martwą kobietę i sztucznie podtrzymuje jej narządy tak, by utrzymać przy życiu Twoje nienarodzone dzieci. Ale mało który bohater zakłada rodzinę. Większość z nich to bezwartościowe fabularnie sieroty.

Po drugie Marius może przejąć na siebie otrzymane przez pacjenta rany, sprawiając, że obrażenia przechodzą na niego. Te same rany otwierają się na ciele Mariusa, co powinno być opisane jako odrażające, paskudne i w ogóle nieuzdrowicielskie. W oczywisty sposób ogranicza to pulę leczenia, dostępną drużynie. Mimo wszystko Marius nie chce umierać. Ponadto bez dobrego powodu nie będzie się poświęcał i przyjmował na siebie bólu i cierpienia. Mimo poszarpanej psychiki nie jest szaleńcem ani męczennikiem.

Dlatego właśnie zakochał się w jednej z postaci. Aby wzmocnić sens jego obecności w drużynie, gotowość do poświęceń dla bohaterów i tak dalej. Szkoda tylko, że w tej drużynie nie było bohaterek. Niemniej taki dysonans (potężny, doświadczony i lojalny uzdrowiciel kontra dyskomfort), o ile nie trafisz Mariusem na postać homo, może nieco pogłębić przygodę. Przy czym mnie chyba niespecjalnie udało się położyć nacisk na jego uczucia. Cóż, jeszcze stworzę kogoś podobnego.

http://pirate-cashoo.deviantart.com/art/Medic-214729366

Medic by Pirate-Cashoo

Drugim uzdrowicielem jest Nataniel Blackwood, który zadziała tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy w okolicy kampanii nie ma żadnego równie sprawnego i doświadczonego uzdrowiciela. Mogą być inni, ale z dużo mniejszymi możliwościami czy zdecydowanie większą śmiertelnością pośród pacjentów. Jest to postać, która nie raz uratuje śmiertelnie rannych bohaterów i która czasami nie zażąda wynagrodzenia za swoje usługi.

Niemniej Nataniel wcale nie jest altruistą, który pobiegnie na pole bitwy łatać rannych. Jest wyrachowany i piekielnie inteligentny. Wie, że w pewnym momencie bohaterowie wpadną na ślad, który doprowadzi ich do niego. Bo widzisz, to właśnie Nataniel stoi za zaginięciami mieszkańców. Raz w miesiącu ktoś znika bez śladu, by nigdy nie zostać odnalezionym. Po każdym większym dokonaniu bohaterów Nataniel urządza ucztę, na którą zaprasza najważniejsze osoby z okolicy. Dokładnie tak, posiłki są przygotowywane z zaginionych. Jak zareagują bohaterowie na wieść, że pożarli tyle osób? Może ktoś przypomni im bajkę o ludożercach, którzy umierają we śnie i stają się ghulami?

I co może zrobić bohater, który się o tym dowie? Można by założyć, że poświęci swojego uzdrowiciela by usatysfakcjonować sprawiedliwość. Niestety, podczas każdego uzdrawiania Nataniel rozmawiał z bohaterami. Delikatnie rozbudowywał ich ego, zasiewał pogardę dla zwykłych ludzi oraz wpajał przeświadczenie o nietykalności umysłu uwolnionego z okowów społeczeństwa. Co tylko zechcesz, a co da bohaterom podstawę do zignorowania źródła jego mięs.

Oczywiście Nataniel został oparty na Hannibalu Lecterze. Przede wszystkim na interpretacjach z filmu Milczenie Owiec oraz serialu Hannibal. Warto obejrzeć przed wprowadzeniem tej postaci do kampanii.

Trzecim uzdrowicielem jest doktor Kruk. Alchemik, badacz. Dzięki jego wysiłkom udało się zahamować rozwój zarazy, dziesiątki osób zawdzięczają mu życie. Jeśli bohaterowie potrzebują uzdrowienia, mikstury na drogę czy analizy alchemicznej lub magicznej materiału czy przedmiotu, to doktor Alan Kruk jest osobą, której szukają. O ile nie przeszkadza im fakt, że Kruk ma głos zniszczony przez opary i prawie nie mówi.

Kruk jest jednak bezlitosny i nie pomaga za darmo. Nigdy. Nikomu. Ma ważniejsze sprawny na głowie niż wolontariat. Jego żona od paru tygodni jest w stanie śpiączki. Jej ciało powoli dociera na skraj możliwości. Kruk nie zamierza jej utracić, więc na czas potrzebny do odnalezienia lekarstwa podłącza ją do swoich alchemiczno-magicznych urządzeń, które mają utrzymać Lenorę przy życiu.

Czasami zdarza się, że Kruk nie widzi wartości dla życia, które ma uratować. Może wie o jakimś zdarzeniu w którym pacjent okazał się okrutnikiem, a może nie widzi nadziei dla chorego na normalne życie po wyzdrowieniu. Nie wiem, ale tacy pacjenci są dla niego śmiertelnie ważni. To na nich przeprowadza eksperymenty, które mają doprowadzić do odkrycia lekarstwa dla żony. Jak do tej pory mu się nie udało, ale mimo iż doskonale maskuje ślady swoich badań i jego zmarli pacjenci wyglądają jak pokonani przez choroby, to coraz mniej osób przeżywa leczenie u Kruka. Powoli, lecz nieubłaganie, staje się on coraz bardziej zdeterminowany i przerażony wizją utraty ukochanej żony.

W pewnym momencie w mieście wybucha zaraza. Kruk krąży po domach w swojej masce, rozdarty między miłością do żony, obowiązkiem uzdrowiciela i odrazą do własnej determinacji. Niemy doktor w masce kruka staje się symbolem śmierci. Ta postać powstała na podstawie utworu The Doctor’s Wife.

Te trzy postacie, uzdrowiciele z przeszłością i charakterem, mogą pomóc w stworzeniu interesującej lokacji czy wzbogaceniu miasta z siedzibą bohaterów. Korzystaj z nich bezpośrednio albo zbuduj na ich podstawie własnych uzdrowicieli.

Podziel się swoimi pomysłami, wrażeniami czy przemyśleniami dotyczącymi uzdrowicieli.

Pozdrawiam,
Devisto.

Reklamy
Posted in: Bohaterowie, Warsztat