Imperium Króla Gór – krótka historia […]

Posted on 16/07/2015 - autor:

0


Imperium Króla Gór – krótka historia o jego upadku oraz tym, co z tego wynikło.

http://roxrio.deviantart.com/art/The-Last-Kingdom-41097198

The Last Kingdom by RoxRio

Cześć,
dziś, po nieplanowanej i diabelnie długiej przerwie, chcę zaprezentować pierwszy z wpisów dotyczących realiów świata Bramy. Tego, w którym umieszczone są zarówno gry paragrafowe jak i gra planszowa.  Dość ogólnie omawia on przeszłość krasnoludów, jednak będzie dobry na początek. Wobec tego, bez zbędnych słów i przedłużania, zapraszam do lektury.

Krasnoludy dożywają około stu lat, zaś wojna Szeptów zakończyła się prawie trzy wieki temu.

Krasnoludy od zawsze zamieszkują pasmo gór Zachodzącego Świata, zarówno najwyższe ich szczyty jak i serca gór, zaś niektórzy mędrcy twierdzą, że także czeluście ziemi do których nigdy nie dociera światło słońca. W dawnych czasach wszystkie miasta krasnoludów były częścią jednego państwa, rządzonego przez Króla Gór. Jednak tajemnicze Szepty rozbiły jedność imperium i podzieliły je na niezależne miasta-państwa. Wielu obywateli zostało zmuszonych do opuszczenia domów i odnalezienia nowego miejsca na świecie. W ten sposób na zboczach gór powstały niewielkie osady, dziś utrzymujące i zapewniające żywność wyludnionym miastom.

Nikt nie potrafi powiedzieć skąd pochodzą długobrodzi, jak określają same siebie krasnoludy, lecz ich tradycje mówią o związku Pioruna ze Skałą. Wedle legendy gdy najpotężniejszy z piorunów uderzył w najtwardszą ze skał z jej pękniętych kawałków narodziły się pierwsze krasnoludy. Mówi się, że w owej skale znajdowały się przeróżne metale, od miedzi, przez stal aż do srebra i złota. Ponoć to właśnie dzięki temu włosy i brody krasnoludów są tak barwne. Co sprawia, że ten lud otacza szacunkiem zarówno włosy jak i wszelkie metale, które są niejako częścią ich samych. To pośród krasnoludów skazanych na śmierć goli się na łyso, a krótkie włosy są symbolem hańby tak pośród kobiet jak i mężczyzn.

Potężne państwo długobrodych trwało i kwitło przez setki lat, jednak jego upadek nastąpił w przeciągu pół wieku. Do dziś wiele budynków, wzniesionych przed dawno zmarłych architektów, pozostaje niezamieszkanych, dając smutne i milczące świadectwo jak wielu przodków umarło lub zostało wygnanych z powodu Szeptów.

http://ferdinandladera.deviantart.com/art/Mountain-Kingdom-183540848

Mountain Kingdom by FerdinandLadera

Wedle mędrców pierwszym, który usłyszał Szepty był górnik Malcolm Granitłuk, a usłyszał je po raz pierwszy w chwili, gdy dokopał się do rozległej sieci naturalnych jaskiń w pobliżu stolicy imperium. Zawierały one więcej minerałów i metali niż niejedna góra, zaś cichy głos, mówiący do niego w ciemności, obiecywał jeszcze więcej złóż w głębinach. Dlatego też coraz więcej górników, po pewnym czasie także z rozkazu Króla Gór, wydobywało skarby z nowej kopalni. Minęło wiele lat nim górnicy dotarli do głębiej położonych jaskiń, lecz od tego momentu wszystko potoczyło się niemal błyskawicznie. Niektórzy mówią, że obudzono smoka, inni twierdzą że to, co się wydarzyło było sprawką elfów lub zdradzieckich krasnoludów. Faktem jest, że w tunelach zaczęły pojawiać się przedziwne, nigdy wcześniej nie spotkane, potwory. Szepty zaś przemawiały do coraz większej liczby krasnoludów, kusząc ich obietnicą bogactw. Więc krasnoludy kopały, nie zważając na niebezpieczeństwa i ryzyko śmierci.

Książę Tharr, syn Króla Gór Velgora Pierwszego, był przerażony wpływami tajemniczych głosów i uważał, że szaleństwem jest uleganie ich podszeptom. Na dodatek siostra, która go popierała, zniknęła bez śladu. Po dziś dzień tajemnicą pozostaje co się z nią stało i kto, lub co, spowodowało jej zaginięcie. Między innymi dlatego książę zebrał wokół siebie wielu wojowników i oskarżył swego ojca o szaleństwo, niezdolność do sprawowania władzy oraz bezczeszczenie pamięci przodków. Wielu opowiedziało się po stronie księcia, lecz dużo więcej krasnoludów pozostało lojalnych swemu władcy. Dziś wielu mędrców jest skłonnych uznać, że ta lojalność została wywołana przez Szept. Wojna Szeptów, jak ją później nazwano, przez dziesięć lat trwała w ukryciu, lecz gdy wybuchł otwarty konflikt wojska Króla Gór wypędziły rebeliantów. Bezdomni, pokonani oraz ścigani przez swoich pobratymców i słyszący Szepty uciekli wysoko w góry, by z czasem przyjąć miano Dor’Ned Ardem, Władców Krwawych Szczytów.

Po zwycięskiej wojnie Król Gór nakazał sformowanie ekspedycji, które zamieszkają w głębokich jaskiniach i zajmą się wydobywaniem skarbów tak skutecznie, jak to tylko możliwe. Wraz z nimi wyruszyli wojownicy, by ich ochraniać, oraz rzemieślnicy, którzy mieli zaopatrywać te grupy, a także hodowcy i łowcy. Mieszkańcy żyli w świeżo wydrążonych tunelach, często nie bacząc na swoje bezpieczeństwo i wygodę. Z czasem w jaskiniach stłoczyła się olbrzymia część wszystkich miast, tworząc własne miasto bez władcy, zabudowań czy źródeł pożywienia, które było sprowadzane z Imperium Króla Gór.

Po wielu latach badań i obserwacji Geomanci doszli do wniosku, że Szepty prowadzą rasę krasnoludów do zguby. Tym razem jednak nie prowadzono pertraktacji z zaślepionym chciwością władcą, a od razu przystąpiono do działania. Wielu określiłoby je mianem zdrady. Przez długi czas mistrzowie magii przygotowywali w ukryciu rytuał, który zawalił wybrane jaskinie wraz ze skażonymi przez Szepty krasnoludami. Nie dało się ich uratować, tak przynajmniej twierdzą Geomanci. Gdy czar był gotowy w jaskiniach Szeptów przebywała większa część populacji całego imperium krasnoludów, jednak uratowanie ich oznaczałoby wystawienie się na działanie Szeptów i mogło doprowadzić do ponownego szaleństwa, które mędrcy nazywają wręcz zniewoleniem. Głód Górników, bo tak został ów stan nazwany, sprawiał że liczyło się tylko bogactwo. Rodzina, przyjaciele, szczęście, a nawet własne życie schodziły na dalszy plan. Liczyło się tylko dotarcie do głębiej położonych, bogatszych złóż.

http://elementsworkshop.deviantart.com/art/Uprising-335284949

Uprising by ElementsWorkshop

Odprawienie rytuału zawaliło wszystkie tunele, ale obudziło przy tym śpiącego smoka. Nie dość, że miasta opuścili poplecznicy księcia, zdolni do stawienia oporu bestii, a większa część tych, którzy opowiedzieli się za Królem Gór zginęła w tunelach Szeptów, to jeszcze olbrzymia bestia, znana jako Opiekun Nht’Orrus, zniszczyła pałac Króla Gór, zabijając wszystkich w jego wnętrzu. Jednak Geomanci byli zadowoleni, choć żaden z nich nigdy tego nie przyznał. Wszak udało się im uratować rasę krasnoludów przed katastrofalnym wpływem Szeptów. Jednakże niechęć pomiędzy książętami oraz brak silnego władcy sprawiły, że poszczególne miasta ogłosiły swoją niezależność od imperium Króla Gór. Władcy poszczególnych miast tytułują się książętami gór by uczcić pamięć epoki dobrobytu, jednak nie posiadają już władzy i bogactwa dawnego imperium.

Po rytuale większa część Geomantów ogoliła swe głowy na znak hańby i dobrowolnie udała się na wygnanie. Czuli się oni winni śmierci niezliczonych tysięcy i nawet świadomość, że była to jedyna droga, która pozwoliła na przetrwanie rasy, nie złagodziła ich bólu. Mówi się, że odeszli na wschód lub na północ. Wiadomo jednak, że żaden z nich już nie powrócił, a ci którzy pozostali szybko umierali ze zgryzoty. Lub pomagali im w tym rozwścieczeni bracia i siostry zamordowanych górników. Na szczęście Geomanci zdążyli przekazać swoje tradycje i wiedzę uczniom, choć tych z czasem było coraz mniej. Dziś ich tajemniczy zakon jest nieliczny, choć wciąż posiada wiedzę dawnych mistrzów.

Wieloletni sojusz imperium Króla Gór z elfami, który podtrzymali także książęta gór, co dało im podstawy na zawieszenie broni także pomiędzy niezależnymi miastami krasnoludów, przyczynił się do długiego okresu dobrobytu i rozwoju wszystkich miast. Niestety, nawet te długie lata wciąż nie zdołały odtworzyć potężnego imperium. W tym czasie Dor’Ned Ardem dali się poznać jako bezwzględni łowcy niewolników. Miasta Krwawych Szczytów nigdy nie przyłączyły się do sojuszu, mordując i porywając zarówno swoich pobratymców, ludzi jak i mieszkańców lasów. Ponoć na szczytach odnaleźli oni nowe bóstwo, które żąda krwawych ofiar. Lecz możliwe, że po prostu wciąż są w stanie wojny z nieistniejącym już imperium.

Od paru lat krążą też plotki o przedziwnych krasnoludach, które są prawie ślepe i łyse, a które rozkazują olbrzymim robalom. Ponoć są to mściwe duchy zasypanych przez Geomantów szaleńców, którzy ulegli Szeptom, a teraz wrócili by się zemścić na potomkach tych, którzy ich zamordowali. Trzy wieki zajęło im przekopanie się przez ziemię, którą zepchnęli na ich głowy Geomanci. Trzy wieki w ciemności, porzuceni i przerażeni. Nic dziwnego, że pragną oni krwawej zemsty.

Pozdrawiam,
Devisto.

Reklamy
Posted in: Brama: Pojedynek